Ksiązka Marqueza
Książka utrzymana w nietypowej dla Gabriela Gárcíi Marqueza tonacji tematyce i stylu przysporzyła autorowi tysiące a może nawet miliony nowych czytelników. Książkę, można określić jednym zdaniem “Miłość, oczywiście ze miłość”. W tej krótkiej, a jakże wymownej sentencji nie zawarte zostało wszystko o czym pisze Marquez z swojej powieści. O miłości napisał ponoć wszystko, co można tylko było w tej tematyce napisać. I nie dość, że zrobił to w piękny sentymentalny, romantyczny i zmysłowy sposób to nie jest to opowieść schematyczna opowiadająca historię ludzi młodych w sprzyjających czasach, odpowiednim wieku klimacie i sielankowych okolicznościach. Świat to nie poema naiwne, a temat miłości najlepiej brzmi ujęta w sposób niekonwencjonalny. Jaki? O tym można przeczytać w książce. Nie siląc się na moralistykę, nie szerząc propagandy, autor tak po prostu uświadamia i wprowadza czytelnika w realny świat magii. To niesamowite ile młodzi ludzie mogą dowiedzieć się od pary prawdziwie zakochanych w sobie staruszków. Kolejna lektura szkolna dla ludzi ambitnych i nie tylko o język tu chodzi. Trzeba mieć stalowe nerwy i dużo cierpliwości oraz samozaparcia aby przeczytać relację Kazimierza Moczarskiego działacza AK i polskiego podziemia z czasie II wojny światowej z pobytu w jednej celi z Jurgenem Stroppem likwidatorem getta warszawskiego i głównym dowódcą tej akcji. Kazimierz Moczarski, który w trakcie pobytu w jednej celi ze Stroppem postanowił fakt ten wykorzystać i dowiedzieć się jak najwięcej o hitlerowcach, mechanizmie zbrodni oraz o poglądach współwięźnia. Pisarz nie miał kartki ani ołówka, wszystkie informacje zapamiętywał. Książka powstała dopiero po długich latach pobytu Kazimierza Moczarskiego na wolności, kiedy to zdobyte informacje należało uporządkować, w jakiś sposób spisać i w miarę chronologicznie lub tematycznie poukładać. Wszystkie fakty zostały przez samego autora i jego przyjaciół sprawdzone, a to dzieło życia ukazuje genialnie zniewoloną osobowość totalitarną. Sam K. Moczarski powiedział, że jego pamięć była wyczulona i działała na najwyższych obrotach w więzieniu, czemu zawdzięczamy powstanie tego studium psychologicznego. Kolejna lektura szkolna dla ludzi ambitnych i nie tylko o język tu chodzi. Trzeba mieć stalowe nerwy i dużo cierpliwości oraz samozaparcia aby przeczytać relację Kazimierza Moczarskiego działacza AK i polskiego podziemia z czasie II wojny światowej z pobytu w jednej celi z Jurgenem Stroppem likwidatorem getta warszawskiego i głównym dowódcą tej akcji. Kazimierz Moczarski, który w trakcie pobytu w jednej celi ze Stroppem postanowił fakt ten wykorzystać i dowiedzieć się jak najwięcej o hitlerowcach, mechanizmie zbrodni oraz o poglądach współwięźnia. Pisarz nie miał kartki ani ołówka, wszystkie informacje zapamiętywał. Książka powstała dopiero po długich latach pobytu Kazimierza Moczarskiego na wolności, kiedy to zdobyte informacje należało uporządkować, w jakiś sposób spisać i w miarę chronologicznie lub tematycznie poukładać. Wszystkie fakty zostały przez samego autora i jego przyjaciół sprawdzone, a to dzieło życia ukazuje genialnie zniewoloną osobowość totalitarną. Sam K. Moczarski powiedział, że jego pamięć była wyczulona i działała na najwyższych obrotach w więzieniu, czemu zawdzięczamy powstanie tego studium psychologicznego.